Changes

Nareszcie zmiany!

Zapraszam na ipolaroids.com, gdzie się przeniosłam ostatnimi czasy. Chcę kontynuować dzielenie się zdjęciami, ale również publikować recenzje książek (głównie fotograficznych, ale nie tylko), podrzucać pomysły (i te znalezione i moje), wymieniać się informacjami, doświadczeniem.

Serdecznie zapraszam do dyskusji :)

I want to intoroduce you my new website: ipolaroids.com

I moved there some time ago and I want to not only show some photos but also write about books, some ideas etc. So, feel welcome to follow and comment :)

Reklamy

W malinowym chruśniaku

Dziś mały „reportaż” wykonany podczas pracy, czyli co w malinach piszczy :)

Na miejscu pierwszym: tygrzyk paskowany. Głodny po kilku deszczowych dniach poluje na coś dobrego.

Garść malin schnąca po porannym deszczu.

i trochę pereł nanizanych na pajęczynę :)

oraz zmarznięta osa, której poczynania z zaciekawieniem obserwowałam

…sięgnę?

Roman

Roman had a beautiful smile and brown, happy eyes. Besides, he had a good ear – he could sing very well and play accordion and guitar.. I think that’s amazing, because he was thirteen years (or so) old.
This photo was taken when all children were doing a cut-out.

Dziś chciałam pokazać bardzo zdolnego chłopaka – Romana. Ujął nas nie tylko swoim uśmiechem, inteligencją, ale chyba przede wszystkim zdolnościami – posiadał bardzo dobry słuch (co wyszło, gdy uczyliśmy dzieciaki śpiewać polskie piosenki) oraz potrafił grać nie tylko na gitarze, ale i na akordeonie (czy na czymś więcej? nie wiem). A o ile dobrze pamiętam miał koło 13 lat…
To zdjęcie zostało zrobione podczas jednego z pierwszych dni, kiedy po południu wycinali (albo w wersji dla najmłodszych: malowali) smoki. Gdy wyjeżdżaliśmy podarował mi swojego smoka, który teraz patrzy sobie na mnie znad biurka :)

Lina

„Eyes will tell you everything” – and will show you… the photographer ;)

Kolejny portret z chustami w roli głównej. Tym razem Lina wyzawijana przez Mariczkę w moją ulubioną szmatkę :) Jak im się to podobało, widać po oczach (w których tak swoją drogą odbija się i wspomniana Mariczka – w czerwieni – i… skupiona pani fotograf) :D

Kristina

I really LOVE this portrait. Beautiful girl, the freckles, the smile, and the eyes… I took this photograph last summer, when I was a volunteer in Ukrainian countryside. Oh, I miss those children, that time a lot…

Jeden z moich ulubionych portretów. Wykonany podczas naszego wolontariatu na ukraińskiej wsi Zarudyńce. Tego dnia dziewczynki, zafascynowane chustami, które służyły nam za ochronę przed ostrym słońcem zaczęły się nimi bawić, mierzyć itd., a jako że moim drugim zadaniem było fotografowanie naszych poczynań (i w ogóle wszystkiego) wyszła z tego mała seria zdjęć. To lubię najbardziej, zachwyca mnie uśmiech i radość w oczach dziewczyny. No i jej cudne piegi… Oj, chętnie wróciłabym do tego czasu i dzieciaków…